W atmosferze histerii, strachu, przekleństw i wyzwisk, przy udziale kuratorów, pracowników socjalnych i tłumu sąsiadów policjanci wynieśli z domu 10-letniego chłopca. Jego rodzice nie mogli w inny sposób porozumieć się, co do opieki nad synem. Nie mają sobie jednak nic do zarzucenia. Jak ta sytuacja może wpłynąć na psychikę dziecka? Czy tak drastyczna interwencja była konieczna? Zapytaliśmy o to dziś Mirosławę Kątną z Komitetu Obrony Praw Dziecka.
Więcej na:
dziendobry.tvn.pl