Święty Franciszek długo szukał swojego życiowego powołania. Najpierw próbował realizować marzenia ojca o stworzeniu rodzinnej potęgi handlowej i finansowej, jednak zdecydowanie lepiej wychodziło mu przepijanie w wesołym towarzystwie pieniędzy ojca niż ich pomnażanie. Dopiero traumatyczne doświadczenia związane z wojną i niewolą drastycznie zmieniły przekonanie Franciszka, ze życie nie jest ciągła zabawą
Czy człowiek przy zdrowych zmysłach może wyrzec się pokaźnego majątku i twierdzić, że jest szczęśliwy? Św. Franciszek udowadnia, że tak. Jednak czy tak radykalne ubóstwo ma coś wspólnego z realizacją ewangelicznego wezwania do ubóstwa, czy jest formą dziwactwa? Czy faktycznie dla bogatych niebo jest zasadniczo zamknięte? I czy można żyć tu na ziemi zachowując równowagę między dobrami materialnymi i naturalnymi?
Zobacz inne odcinki programu
Święci tacy jak My